Dzień dobry Państwu,
Dzisiaj opowiemy sobie o praktycznych obowiązkach, które spoczywają na producentach i importerach, a raczej będą spoczywać na mocy dyrektywy Parlamentu Europejskiego 2024/1799, nazywanej powszechnie, potocznie dyrektywą R2R – dyrektywą Right to Repair.

Reżimy odpowiedzialności za produkt wadliwy
Zanim przejdziemy do samych szczegółów dyrektywy, przypomnijmy sobie, jak wygląda krótki wstęp na temat tego, jak wygląda ogólnie reżim odpowiedzialności konsumenckiej za produkt wadliwy lub niezgodny z umową. Przede wszystkim zacznijmy od tego, że konsument ma zasadniczo dwa sposoby, jakimi może doprowadzić do zgodności swojego produktu z umową, czyli mówiąc potocznie: do jego naprawy lub wymiany.
Pierwszym filarem jest odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi. W stosunku do konsumenta nie mogą się jej Państwo w żaden sposób wyzbyć (w przeciwieństwie do relacji B2B). Na mocy rękojmi Państwa klient ma standardowo dwa lata na zgłoszenie roszczenia o naprawę produktu, który uległ uszkodzeniu z winy tkwiącej w samym towarze.
Drugim reżimem – o charakterze opcjonalnym, a nie ustawowym – jest gwarancja producenta. To dobrowolne oświadczenie woli. Producent obiecuje w nim, że przy spełnieniu określonych warunków samodzielnie naprawi lub wymieni produkt na nowy. Zwykle dzieje się to nieodpłatnie, chyba że warunki gwarancji zostaną naruszone – wtedy serwis może być płatny.
Dyrektywa R2R – ratio legis
Dyrektywa R2R adresuje problemy konsumentów, które sprowadzają się do dwóch scenariuszy:
Brak gwarancji producenta: Pierwszy scenariusz jest taki, że sprzedawca sprzedał produkt, ale producent tego produktu nie udzielił żadnej gwarancji, w związku z czym, jeżeli dochodzi do sytuacji, w której produkt ulega uszkodzeniu po upływie dwuletniego standardowo okresu rękojmi, taki nabywca nie ma żadnej możliwości naprawy swojego produktu i trafia on do kosza.
Szkoda z winy użytkownika: Drugim wariantem jest sytuacja, kiedy produkt nie podlega pod rękojmię, to znaczy nie dochodzi do jego niezgodności z umową w takim sensie, że produkt uległ uszkodzeniu z powodu wady pierwotnej. Na przykład konsument samodzielnie, przez nieuwagę uszkodził produkt. I sprzedający w sposób całkowicie racjonalny w tym przypadku odmawia uznania roszczenia z tytułu rękojmi, twierdząc, że jest to uszkodzenie mechaniczne.
Nowe obowiązki: Naprawa za “rozsądną cenę”
Dyrektywa R2R zmusza producenta (a jeśli ma on siedzibę poza Unią Europejską – importera) do swoistego wyciągnięcia ręki do konsumenta. Muszą Państwo zaoferować albo nieodpłatną, albo odpłatną naprawę lub wymianę urządzenia.
Przy naprawie odpłatnej, która będzie tu regułą, usługa musi zostać wykonana za “rozsądną cenę”. Na ten moment nikt nie ma pojęcia, co to dokładnie oznacza. Prawdopodobnie użyto pojęcia otwartego celowo, aby interpretacja była elastyczna. Dla Państwa oznacza to jednak konkretny ciężar dowodowy: to Państwo będą musieli udowodnić, że cena naprawy lub wymiany jest rozsądna.
Dodatkowo naprawa musi być dokonana w “rozsądnym terminie”. To kolejne nieostre pojęcie, które pozwala relatywizować czas serwisu w zależności od gabarytów i skomplikowania sprzętu. Wiadomo, że naprawa pralki może potrwać krócej niż serwis małego wentylatora, choćby ze względów konstrukcyjnych czy spedycyjnych.
Jeśli naprawa okaże się niemożliwa, mogą Państwo zaoferować towar odnowiony. Co ważne – zaoferowanie towaru odnowionego jest opcjonalne. Jeśli stwierdzą Państwo, że produkt jest doszczętnie zniszczony i technicznie nie do uratowania, mogą Państwo odmówić naprawy i nie wydawać towaru odnowionego.
Wymiana zamiast naprawy?
Uprzedzam Państwa pomysły na optymalizację procesu poprzez hurtową wymianę urządzeń zamiast dłubania w elektronice. Preambuła dyrektywy mówi jasno: producent nie może odmówić naprawy z powodów czysto ekonomicznych.
Jeśli części są drogie lub proces jest nieopłacalny, to wciąż nie jest podstawa do “skreślenia” sprzętu. Podstawą odmowy może być tylko fizyczna, organoleptyczna analiza, która wykaże, że naprawa jest technicznie niemożliwa.
Tutaj pojawia się pułapka: jeśli koszt naprawy jest obiektywnie wysoki, a cena dla klienta musi być “rozsądna”, będą Państwo musieli znaleźć złoty środek. W razie kontroli organów nadzoru, trzeba będzie udowodnić, że zaoferowana cena nie służy jedynie zniechęceniu konsumenta do naprawy i zmuszeniu go do zakupu nowego egzemplarza.
Części zamienne i bariery serwisowe
Jeśli oferują Państwo części zamienne (np. w sklepie internetowym), one również muszą mieć “rozsądną cenę”. Cytując rozporządzenie: “Cena części zamiennych nie może zniechęcać do naprawy”. To wentyl bezpieczeństwa wymierzony w producentów, którzy oferowali części niezależnym serwisantom w tak zaporowych cenach, że ci nie byli w stanie konkurować z oficjalnym serwisem.
Co jeszcze muszą Państwo zrobić?
Główny winowajca nowych obowiązków: Rynek telefonów komórkowych
Analizując te wszystkie podstawy, nietrudno odnieść wrażenie, że cała dyrektywa jest adresowana w szczególności do producentów telefonów komórkowych, którzy:
Kogo dotyczą obowiązki na gruncie Dyrektywy R2R? (Załącznik II)
Te obowiązki dotyczą wyłącznie produktów, które znajdują się w załączniku drugim do dyrektywy. Mamy tu przede wszystkim sprzęt AGD oraz właśnie telefony:
Proszę mieć na uwadze, że ten załącznik może rosnąć w objętości z czasem, w miarę jak Komisja Europejska stwierdzi, że kolejne grupy produktów powinny się na nim znaleźć.
Podsumowanie i terminy
Dyrektywa wymaga wdrożenia do porządku prawnego kraju lokalnego. Termin na wdrożenie jej poprzez przepisy krajowe (w naszym przypadku będą to ustawy) mija 26 lipca 2026 roku. Do tego momentu Polska musi wdrożyć ustawę, która będzie te przepisy w sposób praktyczny wdrażała. Od tego momentu będą one egzekwowalne w stosunku do Państwa jako producentów lub importerów.
Obowiązek świadczenia usług jest rozłożony w czasie. W przypadku software’u mamy 5 lat, natomiast w przypadku sprzętów AGD potrafi to być nawet między 7 a 10 lat, w zależności od treści rozporządzenia.
Co to oznacza dla Państwa w praktyce?
Polska musi wdrożyć te przepisy do 26 lipca 2026 roku. Od tego momentu będą one w stosunku do Państwa w pełni egzekwowalne. Sam obowiązek świadczenia usług jest rozłożony w czasie: dla software’u to 5 lat, a dla sprzętów AGD nawet od 7 do 10 lat.
Co to oznacza dla Państwa w praktyce? Jeśli produkują Państwo sprzęt z listy lub importują go spoza UE – muszą Państwo zacząć prowadzić serwis. Czy można zamiast tego dać klientowi rabat na nowy produkt? Niestety nie. Naprawa jest nadrzędnym celem tej regulacji w ramach tzw. ekoprojektu.
Dla importerów prowadzenie serwisu to ogromne wyzwanie logistyczne i merytoryczne (schematy, fachowcy, części). Dlatego zanim wejdą Państwo w szerokoskalowy import, upewnijcie się, że w umowach z dostawcami uregulowaliście kwestię podwykonawstwa serwisu. Można porozumieć się z producentem, aby wyznaczył podmiot, który tę usługę za Państwa zrealizuje.
W przeciwnym razie narażają się Państwo na kary i de facto brak możliwości legalnej sprzedaży towaru w Unii. W kolejnych wpisach omówimy następne elementy systemu Ecodesign, abyście mogli Państwo przygotować się na nadchodzące zmiany.
Jeśli poszukujecie Państwo wsparcia przy określeniu, czy Państwa produkt podlega pod wymagania Dyrektywy R2R lub macie już świadomość podlegania pod obowiązki i nie macie koncepcji na zabezpieczenie swoich interesów, zapraszamy do kontaktu za pomocą formularza kontaktowego.
Zapraszamy na bezpłatną konsultację, w trakcie której omówimy Państwa problemy, cele oraz możliwości.
